Po miesiącu milczenia w końcu mam czas napisać post na blogu. Od 3 tygodnii mieszkam na Sri Lance. Najwięcej spędzam czasu w Mount Lavinia, gdzie mam tam moją bazę startową. Obecnie jestem w Polonnaruwa.
Kilka ostatnich dni wyglądało na zasadzie jadę do jednego miejsca, zwiedzam, jadę do innego miasta, siadam w restauracji i pytam lokalsów gdzie można spędzić noc. Jeszcze nie zostałam porwana przez kierowcę tuk tuka i zawsze znalazłam miejsce do spania.
Panuje tutaj kult białego człowieka. Wszystkie salony fryzyjskie w oknach mają zdjęcia białych ludzi. Wszyscy lokalsi chcą nam powiedzieć "Hi!" I zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie. Wszystkie dzieci nam machają i chcą nas przytulić.
Poznałam wielu wspaniałych ludzi z całego Świata. Obecnie jestem w podróży z Słowiańską ekipą składającą się z 3 Polek, Litwinki i Ukraińca. Za 2 dni wrócimy do naszej wielkiej międzynarodowej ekipy składającej się z 30 osób.
Po powrocie na pewno pokażę Wam zdjęcia i film z podróży. Niestety musicie jeszcze poczekać miesiąc do mojego powrotu.